Czym są emocje?
Emocje to jedno z tych zjawisk, o których każdy coś wie, bo w końcu każdy je czuje – ale gdy przychodzi do podania ich definicji, zaczynają się schody. Można by zażartować, że emocje dla mężczyzn są jak Yeti – wielu o nich słyszało, lecz mało kto naprawdę widział. Dla nas jednak jest oczywiste, że mężczyźni, tak samo jak kobiety, zostali wyposażeni w cały wachlarz emocji – zarówno w sposobie ich odczuwania, jak i wyrażania.
Jedna z przykładowych definicji jaką możemy tutaj podać opisuje emocje jako krótkotrwałe stany psychofizjologiczne, które są reakcją organizmu na określone sytuacje. Brzmi mądrze? Owszem. Ale teraz po polsku – emocje to coś w rodzaju wewnętrznych sygnałów, które informują nas o tym, co jest dla nas ważne w danym momencie.
Można więc powiedzieć, że emocje to nie kaprys natury, ale precyzyjny system alarmowy i informacyjny, którego każdy z nas używa – świadomie albo mniej świadomie.
Emocje to nie „słabość”, tylko sygnały
W społecznym przekazie – szczególnie tym kierowanym do mężczyzn, emocje były i wciąż są utożsamiane ze słabością. Ile razy można usłyszeć słowa: „nie bądź jak baba”, „nie mazgaj się”, „weź się w garść”? Problem w tym, że takie podejście nie jest adekwatne do tego, jak działa człowiek. Emocje nie znikają, gdy się je zignoruje – one przecież powstają niezależnie od naszej woli.
Wyobraźmy sobie, że ktoś próbuje zignorować problemy żołądkowe, których doświadcza i dalej uporczywie trzyma się nieodpowiedniej diety. No cóż, organizm w końcu się upomni. Z emocjami dzieje się dokładnie to samo. One nie pytają o zgodę, tylko informują: twoja homeostaza jest zaburzona, reaguj.
Funkcje emocji – po co nam one?
Skoro emocje nie są przypadkiem, to muszą czemuś służyć. I rzeczywiście – pełnią cały szereg funkcji, od których zależy nasze przetrwanie i jakość życia.
- Funkcja regulacyjna – pozwalają nam utrzymywać równowagę psychiczną i redukować napięcie.
- Funkcja motywacyjna – emocje motywują do podjęcia określonych działań, które mogą nam służyć np. złość mobilizuje do postawienia granicy, a strach motywuje do ucieczki przed potencjalnym zagrożeniem.
- Funkcja komunikacyjna – dzięki emocjom możemy otrzymać sygnał od osób z zewnątrz, że z czymś się mierzą, ale również to my możemy pozwolić sobie na wyrażenie uczuć, które są sygnałem dla naszego otoczenia.
- Funkcja adaptacyjna – emocje pozwalają nam dostosowywać się do wymagań otoczenia.
Jak widać emocje to nie chaos, a zbiór sygnałów o określonej funkcji.
Emocje jako kontrolki w samochodzie
Aby jeszcze łatwiej i jaśniej zobrazować to, czym są emocje – posłużymy się analogią: emocje są jak kontrolki na desce rozdzielczej samochodu.
- Pojawia się lampka „check engine” – to jak smutek: coś w naszym wnętrzu nie gra, trzeba się zatrzymać i sprawdzić, co się dzieje.
- Kontrolka paliwa – przypomina o potrzebach.
- Świecące stop – np. złość, która wymaga stanowczej reakcji, bo ktoś przekracza nasze granice.
- Światła mijania – przyjemne emocje, jak radość, pokazują kierunek, w którym warto podążać.
I tak jak nikt rozsądny nie nakleja taśmy izolacyjnej na migającą kontrolkę w samochodzie (choć niektórzy próbują), tak samo ignorowanie emocji nigdy nie jest dobrą strategią.
Męskie czy kobiece? Emocje są ludzkie
Wbrew popularnym stereotypom, emocje nie mają płci. Mężczyźni są tak samo „wyposażeni” w cały wachlarz emocji, jak kobiety. To nasz ewolucyjny pakiet startowy, z którym się rodzimy. Różnice w ekspresji emocji często bardziej wynikają z naszego wychowania i kultury aniżeli z biologii. Choć i temu warto pochylić się pod względem naukowym.
Mówiąc inaczej: chłopcy naprawdę nie rodzą się z „twardszą skórą” na strach, czy smutek. To dorośli – rodzice, nauczyciele, otoczenie, kultura – mogą mieć wpływ na to, że pewne emocje „pasują” do konkretnego obrazu męskości, a inne już nie.
Musimy jednak pamiętać, że w grę w kontekście funkcjonowania mężczyzn wchodzi wiele zmiennych, z czego część z nich stanowią te o charakterze biologicznym tj. wyższy poziom testosteronu.
Niemniej jednak warto uwzględniać emocje, niezależnie od płci, ucząc się zdrowo reagować, podejmować odpowiednie decyzje i budować relacje oparte na autentyczności, a nie na grze pozorów.
Co się dzieje, gdy ignorujemy emocje?
Wyobraź sobie kierowcę, który notorycznie ignoruje zapalone kontrolki. Może się to skończyć drobną awarią, ale i poważnym wypadkiem. Z emocjami jest podobnie. Ich tłumienie może prowadzić do:
- chronicznego stresu i napięcia,
- problemów ze snem, koncentracją czy pamięcią,
- sięgania po używki,
- wypalenia zawodowego,
- trudności w relacjach.
Emocje to nie fakty
Emocje są ważne, ale pamiętajmy, że nie stanowią faktów. To niekoniecznie cała prawda o otaczającej nas rzeczywistości. Nie chodzi o to, aby ślepo wierzyć emocjom, ani by je tłumić.
Najzdrowsze jest korzystanie z nich jak z nawigacji/kompasu – sprawdzasz kierunek, ale decyzję podejmujesz świadomie. To pewne wskazówki, dla Ciebie.
Podsumowanie – Emocje jako sojusznicy
Emocje mogą wydawać się czymś niepotrzebnym, momentami wręcz uciążliwym (dla niektórych). Ale jeśli popatrzymy na nie bliżej, okazuje się, że to jeden z najlepiej zaprojektowanych systemów, w jaki wyposażyła nas biologia. Pełnią określone funkcje – chronią życie, motywują do działania, wspierają relacje i rozwój.
A ponieważ każdy z nas – czy mężczyzna, czy kobieta, niezależnie od wieku – został wyposażony w ten sam zestaw emocjonalnych „kontrolek”, warto brać je pod uwagę, zamiast je ignorować. Bo gdy nauczymy się z nich korzystać, emocje przestaną być ciężarem, a zostaną sprzymierzeńcem w naszym codziennym życiu.
A czym dla Was są emocje?
Dajcie znać w komentarzu!
A po więcej treści zapraszamy na naszego Instagrama i YouTube.
